Zakaz, narkotyki i poszukiwany pasażer. Interwencja na przystanku zakończyła się zatrzymaniami
Czujność świadka - druha doprowadziła do ujawnienia kierowcy, który zagrażał innym. Policjanci z Wejherowa zatrzymali 40-letniego kierowcę Audi, który mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów siedział za kierownicą samochodu. Badanie wykazało również obecność środków odurzających w jego organizmie. Dodatkowo pasażer auta okazał się osobą poszukiwaną do odbycia kary pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło wczoraj na terenie powiatu wejherowskiego. Policjanci otrzymali zgłoszenie na numer alarmowy 112 od zaniepokojonego strażaka, który zauważył mężczyznę siedzącego w Audi zaparkowanym na przystanku autobusowym. Mężczyzna miał wcześniej jechać tym samochodem, ale jego zachowanie na drodze wzbudziło podejrzenia świadka. Kiedy podszedł do kierowcy, który zatrzymał się na przystanku nie wyczuł od niego alkoholu, jednak uznał, że może znajdować się pod wpływem innych środków odurzających, z uwagi na dziwne zachowanie: wykonywanie nieskoordynowanych ruchów rękoma i spowolniona mowa.
Na miejsce natychmiast skierowano patrol ruchu drogowego wejherowskiej drogówki. Funkcjonariusze wylegitymowali kierowcę i sprawdzili jego dane w policyjnych systemach. Wówczas okazało się, że 40-letni mieszkaniec Lęborka posiada sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych obowiązujący niemal do końca grudnia bieżącego roku. Policjanci przeprowadzili również badanie narko-testem. Wynik wskazał obecność środków odurzających w organizmie mężczyzny. W związku z tym został on przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do szczegółowych badań laboratoryjnych. Ich wyniki pozwolą określić rodzaj oraz stężenie substancji znajdujących się w jego organizmie.
Podczas interwencji funkcjonariusze sprawdzili także dane pasażera Audi. Okazało się, że 26-letni mieszkaniec Lęborka jest poszukiwany przez sąd, w celu odbycia kary pozbawienia wolności na okres 6 miesięcy.
26-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, skąd dziś trafił do zakładu karnego. Natomiast o dalszym losie kierowcy Audi zdecydują wyniki badań krwi oraz zgromadzony materiał dowodowy. Policjanci przypominają, że każdy sygnał od świadków może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa na drogach i pomóc w eliminowaniu kierowców stwarzających zagrożenie na drodze.